Parenting

Jak wychować kochające się rodzeństwo? Spostrzeżenia po roku!

 

Całą ciąże z Zosią zastanawiałam się jak to będzie mieć dwie córeczki. Nasłuchałam się opowiadań o zazdrości pierworodnych i o bardzo trudnych pierwszych chwilach. Z doświadczenia wiem, że relacje w dzieciństwie między rodzeństwem mogą być trudne i pełne zazdrości. Pamiętam zazdrość brata o młodszą siostrę i podszczypywanie jak mama nie widzi, choć święta to też nie byłam. Dziewięć miesięcy martwiłam się o Maję. Wychuchane dziecko, iskierka w naszych oczach, rodziny i sąsiadów. Najważniejsza, a będzie musiał podzielić się… chwałą.

Przygotowywać Maję zaczęliśmy już podczas ciąży. Nie lubię ogłupiania dzieci czy naginania faktów, tylko dla wygody dorosłych, więc nie było snucia wizji o cudownej zabawie z młodszą siostrzyczką, o wspólnych wygłupach, bo do tych momentów daleko, a póki co mamy karmienie-siku-spanie-kupa. Daliśmy Jej prawdę. Realną wizję o początkach i bardzo dobrze, bo nie było zawodu. Następnie…

poświęciliśmy Mai jeszcze więcej czasu. Właśnie wtedy, gdy w domu pojawił się brzdąc. Daliśmy Jej jeszcze więcej siebie. Nie było i nie jest łatwo, jednak uwaga poświęcona wyłącznie jednostce jest święta. Bez telefonu oczywiście. Ja zwykle z Mają rysuję, bo kocha i ma talent. Wtedy jesteśmy tylko dla niej. Nie słyszy nieszczęsnego „poczekaj bo” . Na co dzień to się z mężem wymieniamy. Coś w stylu:

„Ja biorę jedną Ty drugą”

Łatwo nie jest i ręce mamy pełne roboty cały czas, lecz w pewnym sensie ratuje nas…przedszkole. Sto procent swojego czasu poświęcam wtedy Zosi, potem następuje transakcja wymienna i jestem dla Mai. Tak wyglądały pierwsze miesiące, teraz dziewczyny lubią się bawić razem, a Maja wraca stęskniona za młodszą siostrą bardziej niż za mną. Reasumując, przedszkole bardzo nam pomogło w ustaleniu grafiku, harmonogramu opieki nad dziewczynami, dało mi chwilę porannego wytchnienia i oddechu. Najważniejsze, by pierwsze dziecko nie poczuło się odtrącone. Organizujemy wspólne wypady do kina, na lody, na figle itp. Młode z Dziadkami of course. Skupiamy uwagę wyłącznie na starszej Córce, która zawsze stwierdza, że jednak lepiej jest, gdy obok jest Zosia.

Maja bardzo dużo opiekuje się Zosią. Nigdy Jej nie każę zająć się brzdącem, ani nawet nie proszę a jeśli to robi to z własnej woli. Pokazuje Zosi zabawki, opowiada, uczy. Wspólnie karmią zabawki, oglądają książeczki. Maja Zofię nakarmi, poda butelkę i nawet nos wytrze, jeśli Siorze gil wisi. Sama z siebie. Taka miłość. Starsza nic nie musi i nie ma obowiązków związanych z młodszą. Wszystko co robi to jej własna inicjatywa, a nam serducho rośnie! Nosimy na rękach i 8 kilogramów i 18. Od narodzin Zosia w oczach Mai nie jest zagrożeniem/intruzem zabierającym uwagę, a wspaniałą, ukochaną Siostrą, z którą chce dzielić wszystko. Jesteśmy szalenie dumni i mamy świadomość, że dobre relacje między rodzeństwem to ogromna praca rodziców. Świadome wybory i praca mimo zmęczenia.

 

Podsumowując:

  • Przygotuj dziecko odpowiednio na przybycie brzdąca. Nie koloruj rzeczywistości. Daj prawdę. Nie idealizuj!
  • Daj to co najcenniejsze, czyli swój czas. Nawet jeśli padasz na twarz, to zaprocentuje!
  • Jeśli trzeba to edukuj rodzinę i poproś, by pamiętali też o starszym dziecku.
  • Nie zrzucaj odpowiedzialności na starsze dziecko. Teraz pozwól dziecku być dzieckiem. Chciałaś drugie? To z mężem ogarnij!
  • Daj starszemu strefę starszaka, prywatność i prawo do własnych rzeczy.
  • Nie porównuj! Brrr… bardzo tego nie lubię. Każdy jest inny i każdy jest wyjątkowy. Banał, ale tak powinno być.
  • Traktuj sprawiedliwie, ale według potrzeb.

 

blog parentingowy - rodziecielski - pokój dziewczynki - księżniczka blog parentingowy - rodzicielski - pokój dziewczynki - niemowlęblog parentingowy - rodzicielski - pokój dziewczynki - księżniczkablog parentingowy - rodzicielski- pokój dziewczynki - niemowlę